Konferansjer na imprezę integracyjną – jak ogarnąć wielostrefowy chaos?
Kilkaset osób. Kilkanaście atrakcji rozsianych po rozległym terenie. Strefy aktywne jednocześnie. Brak sztywnej agendy. Żaden uczestnik nie robi tego samego w tym samym czasie.
Brzmi jak organizacyjny koszmar? Dla doświadczonego konferansjera to po prostu kolejne wyzwanie do rozwiązania.
Gedeon Richter – jedna z wiodących europejskich firm farmaceutycznych – zorganizował dla swoich pracowników imprezę integracyjną na dużą skalę. Kilkaset osób, bogaty program, wiele stref aktywności dostępnych równolegle. Wydarzenie wewnętrzne, zamknięte dla pracowników wszystkich działów firmy.
Miałem przyjemność być częścią tej realizacji.
Wielostrefowy event – czym różni się od klasycznej konferencji?
Konferencja ma jedno centrum. Jedną scenę. Jeden punkt skupienia uwagi. Wszyscy siedzą w tym samym miejscu i słuchają tego samego.
Wielostrefowy event integracyjny działa zupełnie inaczej. Uczestnicy rozpraszają się po całym obiekcie. Jedni są przy symulatorze dachowania, inni sadzą kwiaty w strefie DIY, jeszcze inni rywalizują w wyścigach samochodzików napędzanych rowerami. Każdy robi to, na co ma ochotę i kiedy ma na to czas.
To dla konferansjera zupełnie inne wyzwanie.
Nie masz stałej publiczności, którą możesz prowadzić przez program krok po kroku. Masz setki ludzi w ruchu, których musisz angażować w różnych miejscach, w różnych momentach, przy różnym poziomie uwagi.
Dlatego kluczem do sukcesu takiego eventu jest elastyczność i mobilność prowadzącego. Nie siedzisz przy jednym mikrofonie. Poruszasz się. Obserwujesz. Reagujesz na to, co dzieje się w danej chwili w danej strefie.
Program pełen różnorodności
Atrakcje dla uczestników były zaprojektowane tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Strefa DIY – sadzenie kwiatów i zdobienie toreb materiałowych – dla tych, którzy szukają chwili relaksu i twórczości. Symulator dachowania i wyścigi samochodzików napędzanych pedałowaniem na rowerach – dla tych, którzy potrzebują adrenaliny. Aktywności quizowe i familiada – dla lubiących rywalizację zespołową.
Ta różnorodność jest siłą takiego eventu. Pracownicy z różnych działów, o różnych zainteresowaniach i osobowościach, mogą przeżyć go po swojemu. Jednocześnie wszyscy są częścią jednego, wspólnego doświadczenia.
I tu pojawia się rola konferansjera.
Jego zadaniem jest sprawić, żeby ta różnorodność nie rozbiła wydarzenia na osobne, niepowiązane wyspy. Żeby mimo że każdy robi coś innego, wszyscy czuli się częścią jednej imprezy z jedną energią.
Ceremonia nagrodzenia zwycięzców – punkt kulminacyjny
Jednym z kluczowych momentów, za które odpowiadałem, była ceremonia nagrodzenia zwycięzców aktywności konkursowych.
To pozornie prosty element programu. W rzeczywistości – jeden z najtrudniejszych do przeprowadzenia dobrze.
Dlaczego?
Po pierwsze – zgromadzenie uczestników rozsianych po całym obiekcie w jednym miejscu i czasie to logistyczne wyzwanie. Ludzie są zaangażowani w swoje aktywności, nie chcą przerywać. Konferansjer musi sprawić, żeby jednak przyszli – i żeby chcieli to zrobić.
Po drugie – sama ceremonia musi mieć odpowiednią energię. Nie może być sztywna i protokolarna. Jednocześnie nie może być zbyt chaotyczna. To moment, który ma wywołać konkretne emocje: radość zwycięzców, kibicowanie reszty, poczucie wspólnoty.
Po trzecie – to moment, w którym cała sala skupia się na jednej osobie lub jednym zespole. Konferansjer musi tę uwagę zbudować, utrzymać i zamknąć w sposób, który zostaje w pamięci.
Ceremonia nagrodzenia to nie punkt do odhaczenia w scenariuszu. To emocjonalna klamra całego wydarzenia.
Jak ogarnąć wielostrefowy event?
Z doświadczenia wiem, że największym ryzykiem takich wydarzeń nie jest brak atrakcji ani słaba organizacja techniczna. Największym ryzykiem jest brak spójności.
Gdy każda strefa żyje własnym życiem, a konferansjer siedzi przy jednym punkcie, event rozpada się na fragmenty. Uczestnicy bawią się dobrze w swoich strefach, ale nie mają poczucia wspólnego przeżycia.
Dlatego kluczowe jest kilka rzeczy:
Aktywna obecność w różnych strefach. Konferansjer, który porusza się po obiekcie, buduje poczucie ciągłości. Pojawia się tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Komentuje, angażuje, łączy uczestników.
Nagłośnienie jako narzędzie spójności. Dobra obsługa dźwiękowa całego obiektu pozwala na komunikację z uczestnikami niezależnie od tego, gdzie się znajdują. To techniczne zabezpieczenie, które konferansjer musi umieć wykorzystać.
Wyczucie momentów do aktywizacji. Kiedy energia spada, konferansjer musi to wyczuć i wkroczyć z inicjatywą. Konkurs, pytanie do uczestników, zapowiedź kolejnego punktu programu – każde z tych narzędzi może w odpowiednim momencie podnieść poziom zaangażowania całej grupy.
Gedeon Richter – firma, która rozumie wartość dobrej imprezy
Gedeon Richter to jedna z wiodących europejskich firm farmaceutycznych, obecna w Polsce od dziesięcioleci. Firma zatrudnia pracowników wielu specjalizacji – od naukowców i badaczy po specjalistów ds. sprzedaży i marketingu.
Organizacja eventu integracyjnego dla tak różnorodnej grupy to wyzwanie, które wymaga przemyślanego podejścia. Różne działy, różne osobowości, różne oczekiwania.
Właśnie dlatego format wielostrefowy był trafnym wyborem. Każdy znalazł coś dla siebie. Każdy mógł uczestniczyć na swoich zasadach.
A rolą konferansjera było sprawić, żeby mimo tej różnorodności wszyscy wyszli z poczuciem, że to był jeden, wspólny event.
Impreza integracyjna a konferencja – różne wyzwania, ta sama odpowiedzialność
Często słyszę od organizatorów, że impreza integracyjna jest „łatwiejsza” od konferencji. Bo nie ma prelegentów, nie ma paneli, nie ma sztywnej agendy.
To nieprawda.
Impreza integracyjna jest trudniejsza w inny sposób. Wymaga od konferansjera większej elastyczności, mobilności i umiejętności reagowania na nieprzewidziane sytuacje. Wymaga zarządzania energią całej grupy bez narzędzi, które daje klasyczny scenariusz konferencyjny.
Dlatego wybór konferansjera na imprezę integracyjną ma takie samo znaczenie jak na dużą konferencję. Może nawet większe – bo błędy są mniej przewidywalne, a improwizacja jest częścią pracy.
Konferansjer na imprezę integracyjną Warszawa i Polska
Imprezy integracyjne to jeden z tych formatów, gdzie doświadczenie konferansjera jest szczególnie widoczne.
Nie wystarczy dobry głos i swoboda na scenie. Trzeba umieć czytać grupę, zarządzać wieloma strefami jednocześnie, budować spójność tam, gdzie organizacyjnie jest chaos.
Jeśli planujesz imprezę integracyjną dla swojego zespołu – nieważne czy to kilkadziesiąt, czy kilkaset osób – i zależy Ci na tym, żeby uczestnicy wyszli z prawdziwym poczuciem wspólnoty, skontaktuj się z nami.
Działamy w Warszawie, Poznaniu i w całej Polsce.