Impreza firmowa CosmoGroup

Impreza firmowa CosmoGroup

 

Znak zbliżającego się sezonu jesiennego.

Zaraz po urlopie rzuciłem się w wir pracy. Nie dlatego, że urlop był słaby – przeciwnie bawiłem się świetnie. Tym bardziej, że to pierwsze wakacje od 5 lat. Niemniej, chętnie wróciłem do konferansjerskiej rzeczywistości. A tą jak co roku zwiastuje Summer Party Cosmo Group – jedynej z niewielu „firmówek” które prowadzę cyklicznie.

Odnajduję się w każdym charakterze eventu, jednak spotkania firmowe zazwyczaj pozostawiam współpracującym ze mną konferansjerkom i konferansjerom. Sam kieruję się bardziej w stronę targów, imprez promocyjnych czy konferencji. Jednak obsługując Cosmo od ich początkowych kroków w eventach wiele lat temu, łączy mnie z zespołem również więź przyjaźni.

Zawsze chętnie wracam do ostatniej letniej imprezy, która rozpoczyna zazwyczaj intensywny sezon jesienny. To okazja, żeby obok pracy, mile spędzić czas w gronie znajomych. Zazwyczaj wręczamy nagrody dla wybitnych pracowników w danym roku, przeprowadzamy kilka atrakcji a później parkietem włada już DJ… A ja cóż… Nie samą pracą konferansjer żyje 😉

 

Szymon – Konferansjer

 

 

Dzięki za przeczytanie tego wpisu. Sprawdź również inne 😉

Zobacz inne wpisy:

Koncert Julii

Konferansjerski powrót do przyszłości.

 

Druga koncertowa odsłona imprezy w Ostaszewie.

 

Pomimo, że w naszym zespole nie znajdują się ani doktor Emmet Brown ani Marty McFly z Powrotu do Przyszłości – komedii sf z lat ’80 to i tak powrót do Ostaszewa po niespełna trzech tygodniach powodował podobne uczucia.

Pomimo uczucia deja vu, ponowne prowadzenie imprezy w Ostaszewie, to nowa konferansjerska przygoda. Choć osadzona w znanych realiach, we współpracy z tym samym zespołem realizacyjnym, to jednak inna niż ta, która prowadziłem poprzednio.

Tym razem organizatorzy przewidzieli m.in. pokaz carvingu (artystyczne zdobienie arbuzów, melonów i innych), pokazy sportowe i kilka pomniejszych atrakcji. Gwiazdą wieczoru była Jula, którą zapowiadałem nie po raz pierwszy. 🙂 Jak zawsze impreza udała się idealnie. Mamy już plany na 2022, ciekawy jestem czym organizatorzy tym razem zaskoczą uczestników. Ja już odliczam.

 

Szymon – Konferansjer

 

 

Dzięki za przeczytanie tego artykułu. Zajrzyj również do pozostałych aktualności.

Zobacz inne wpisy:

Summer Hot Disco Świecie

Muzyka, event, ludzie… konferansjerzy Enjoy w pracy.

 

Summer Hot Disco – najlepsze letnie party w Polsce, serio!

Po ostatnim koncertowym spotkaniu z Cleo (Szczegóły znajdziesz tutaj 🙂 przyszedł czas na zapowiadanie gwiazd na największej imprezie w tej części Polski. Ekipa agencji konfernsjerskiej Enjoy dotarła do Świecia na Summer Hot Disco. Impreza, która odbyła się po raz kolejny, gromadząc ogromną publiczność w amfiteatrze Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji.

W tym roku do Świecia zjechały się absolutne gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Uczestnicy bawili się przy melodyjnym reggae Bednarka, „zawładnęli miastem” razem z Grzegorzem Hyżym i na końcu poszli na mega imprezę taneczną razem z Gromee’m. Nastroju gości nie popsuła nawet aura, która wyjątkowo nie rozpieszczała.

Poniżej znajdziecie kilka zdjęć z wydarzenia.

 

Szymon – Konferansjer

 

 

 

Dzięki za przeczytanie tego wpisu. Zajrzyj proszę również do innych aktualności.

Zobacz inne wpisy:

Nadwiślańska Noc Świętojańska

Konferansjer-polska ponownie w Ostaszewie

 

Co ciekawego wydarzyło się w lipcu 2021?

Tegoroczny lipiec to czas wydarzeń plenerowych. Zazwyczaj konferansjersko w wakacje krążymy po Polsce i obsługujemy koncerty, wydarzenia kulturalne czy jubileusze poszczególnych miast.

W tym roku, po małej przerwie ponownie wracamy do Ostaszewa w województwie pomorskim.

W tym roku Gminny Dom Kultury i Sportu przygotował się wyjątkowo do eventu, związanego z tradycjami i historią Żuław.

Powstała nowa, drewniana wiata, na scenie jak zawsze działo się sporo. Goście mogli podziwiać specjalnie na tę okazję stworzone wianki, wiersze i przysmaki. Mieszkańcy gminy przyłożyli się jak zawsze i zadbali by atrakcje skierowane były zarówno do dorosłych jak i najmłodszych uczestników wydarzenia. Kulminacją jak zawsze był koncert.

Cleo – absolutnie topowa, polska wokalistka dała elektryzujący show, który poruszył całą, zgromadzoną publiczność. Nam przypadło konferansjerskie zadbanie, o cały przebieg wydarzenia, spięcie czasowe aktywności scenicznych i odrobinę dobrego humoru, który w zasadzie dopisywał wszystkim. Takie imprezy lubimy. Do zobaczenia następnym razem (już pod koniec miesiąca 🙂 !

Szymon – Konferansjer

 

Dzięki za przeczytanie tego wpisu. Zapraszam Cię do zapoznania się również z innymi aktualnościami. Poniżej krótka fotorelacja z wydarzenia.

 

Zobacz inne wpisy:

Naruciak w Galerii Amber Kalisz

Meetup z Naruciakiem – początek eventowego sezonu.

Cześć!

Sezon wakacyjny się rozkręcił. I choć widmo ograniczeń jesiennych przewija się w branżowych rozmowach kuluarowych, to wszyscy bez wyjątku cieszą się każdym eventem, który realizujemy.

Meetup z Naruciakiem z okazji dnia dziecka w galerii Amber Kalisz był dla mnie konferansjerskim otwarciem sezonu letniego.

Strona wydarzenia – Galeria Amber

YouTube cieszy się w Polsce niesłabnąca popularnością, a jego gwiazdy ściągają pod scenę ogromne rzesze fanów. To nie pierwsze nasze spotkanie z Naruciakiem, który współtworzy TOP10 polskiego YouTuba. Więcej znajdziecie tutaj:

Naruciak w Forum Koszalin

Co robi konferansjer na takim wydarzeniu?

W całym tym tłumie konferansjer nie ma łatwego zadania. Z jednej strony musi przeprowadzić spotkanie zgodnie z zakładanym harmonogramem, z drugiej zapanować nad emocjami i w miarę możliwości i współpracy zebranych zadbać choćby o przestrzeganie zaleceń sanitarnych. Dystans, dezynfekcja, maseczka.

Zwłaszcza to ostatnie zadanie nie jest proste. Przecież uczestnicy, którzy dotarli na taki event są spragnieni zabawy, bliskości drugiego człowieka i przebywania w grupie.

Mimo wszystko, dzięki tym rygorom w pewien sposób w ogóle może dochodzić do organizacji wydarzeń. Tym samym artyści, scenotechnicy i konferansjerzy maja nie tylko przyjemność ale też pracę.

Z góry zatem dziękuję wszystkim uczestnikom eventow, którzy nawet jeśli bez przekonania, to stosują się do zasad narzuconych nam przez rządzących. Piątka dla Was!

Zasady sanitarne na eventach

Dla małego przypomnienia.

Najważniejsze to:

dystans – min. 1,5m

dezynfekcja łapek

maseczka przykrywająca usta i nos,

ZDROWY ROZSĄDEK 😉

Trzymajcie się zdrowo.

Szymon – Konferansjer

P.S. Dla jasności sytuacji. Osoby na scenie nie muszą mieć maseczek. Schodząc ze sceny jednak od razu je zakładamy.

Zobacz inne wpisy:

Świnka Peppa o konferansjerach

Co ma konferansjer do świnki Peppy?

Witajcie,

Jak radzicie sobie z przymusową kwarantanną? Mam nadzieję, że znajdujecie chociaż trochę pozytywów.

Ja nadrabiam zaległości, również w dziedzinie, która wydawałaby się na pierwszy rzut oka dość luźno związana z konferansjerką. A jednak. Ale o tym za chwilę.

Profesjonalny konferansjer – znaki rozpoznawcze

Jakiś czas temu odpowiadałem na ogólne pytanie: kto to jest konferansjer? Szczegóły możecie znaleźć pod tym linkiem Najlepszy konferansjer na Twój event. W dużym skrócie w artykule podpowiadałem na jakie cechy powinno się zwrócić uwagę przy wyborze prowadzącego. Co pomaga nam przekonać się o tym, że na scenie organizowanego przez nas wydarzenia znajduje się doświadczony prowadzący. W jaki sposób swoje usługi powinna oferować profesjonalna agencja konferansjerska.  A także przekazałem kilka porad, jak stworzyć materiały dotyczące imprezy. Stosując się do tych prostych wytycznych prowadzenie imprezy przez gospodarza powinno przebiegać zgodnie z Waszym zamierzeniem i wizją.

Na podobny temat wypowiadałem się również na łamach Event Management Polska (tu więcej o tym Każdy czasem popada w samouwielbienie) jednak dzisiaj nie do końca o tym co już mówiłem, ale więcej o tym co mówią inni. Oczywiście nadal w temacie szeroko pojętej konferansjerki.

Świnka Peppa w świecie eventów

Ostatnio razem z moją dwuletnią córką wpadliśmy z YouTubową wizytą do Świnki Peppy. Nieczęsto z żoną dajemy naszej Łucji taką możliwość. Ekran jest formą odskoczni od innych zabaw, a nie ich treścią. Jednak tym razem oglądany odcinek wyjątkowo zdobył moje uznanie.

Jeżeli nie do końca wiesz, kto to jest Świnka Peppa, to nic strasznego się nie dzieje. Spieszę z krótkim wyjaśnieniem, Świnka Peppa jest bajką dla dzieci, która w dość prosty, idealny dla dzieci, sposób objaśnia podstawowe kwestie życiowe. Oczywiście całość dzieje się w oparciu o konkretne sytuacje, które dzieją się w życiu głównej bohaterki. Perypetie, którym musi sprostać to z reguły zdarzenia z normalnego życia, które każdy z nas spotyka codziennie.

Dlaczego piszę o bajce dla dzieci na blogu konferansjerskim?

No właśnie. Odpowiedzi są dwie, albo zwariowałem od dłuższego przebywania w domu, albo odcinek ma związek z moją profesją.

Chcę myśleć, że pierwsze mi nie grozi, zatem pozostaje opcja druga. Jakież było moje zdziwienie kiedy podczas niewinnej zabawy w cyrk, w pewnym momencie Dziadek Świnki Peppy zaproponował Śwince Peppie by została konferansjerem. Nie ogranicza się jednak jedynie do propozycji lecz tłumaczy również małej śwince kto to jest konferansjer. Robi to przy tym w śmieszny sposób, będący po części kwintesencją tego zawodu.

Możemy dowiedzieć się, że konferansjer nosi cylinder. Jest szefem w cyrku. Do jego zadań należy powitanie gości, przedstawienie agendy spotkania. Prowadzący jest też odpowiedzialny za wywołanie odpowiedniego nastroju i nastawienia publiczności. Nie zaszkodzi, jeśli dużo się uśmiecha. Proste prawda?

I po co było rozpisywać się na blogu, czy wypowiadać w magazynach branżowych? Jeżeli całość można streścić w kilkadziesiąt sekund? 🙂

Otóż po to, że to jest kolejny element warsztatu konferansjerskiego.

Czasem, żeby zbudować napięcie lub, by zatuszować sytuację niespodziewaną konferansjer musi trochę „pogadać” i rozciągnąć swoją wypowiedź. Najlepiej w taki sposób, by publiczność się nie zorientowała, że pod płaszczykiem dłuższej wypowiedzi kryje się coś jeszcze.

Są także momenty, kiedy zapowiedź musi być sprawna, szybka i zawierać wszystko to, co publiczności w danej chwili przekazać należy. Doświadczony konferansjer będzie wiedział, kiedy i jak długo powinien mówić, tak by wydarzenie zachowało swoją dynamikę, a publiczność przeżywała to, co było dla niej zaplanowane.

Linki do odcinków Świnki Peppy

Jeżeli chcesz posłuchać wycinka o roli konferansjera zapraszam tutaj

Cały odcinek do obejrzenia znajdziecie na oficjalnym kanale Świnki Peppy

 

Zachęcam do oglądania w towarzystwie Waszych dzieci! A jeżeli akurat nie wychowujecie żadnych milusińskich, to przecież nikt się nie dowie, że wieczorami sami oglądacie Świnkę Peppę w zaciszu swojej domowej kwarantanny. Bawcie się dobrze!

 

Szymon Wujewski – Konferansjer

 

Zobacz inne wpisy:

Wielkanoc 2020

Moi Mili,

Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, chciałbym życzyć Wam, byście pomimo zawirowań targających nie tylko branżą eventową mimo wszystko odnaleźli spokój przy świątecznym stole. By nie zabrakło radości, śmiechu i rozmów. By te Święta przeminęły w prawdziwie rodzinnej atmosferze, nawet jeśli będziecie łączyć się z rodziną na Zoomie.

Byśmy wszyscy zebrali siły na nadchodzący czas. Życzę Wam wszystkim tego z całego serca.

 

Szymon Wujewski – Konferansjer

 

Zobacz inne wpisy:

Streaming zamiast publiczności?

Jak poradzić sobie z kryzysem w branży spotkań?

Pomimo całkowitego ograniczenia działalności scenicznej, staram się być w stałym kontakcie z klientami, event managerami, koleżankami i kolegami konferansjerami. Sprawdzam jak sobie radzą, w tym nieciekawym okresie. Więcej na temat samego kryzysu pisałem w tekście o koronawirusie w branży eventowej (link)

Nieocenionym źródłem informacji jest także inicjatywa TUgether, która zrzesza największe organizacje branżowe. Tu znajdziecie bieżące analizy sytuacji w kraju i za granicą oraz ich konsekwencje w naszym sektorze.

Grupa TUgether na Facebooku

Sytuacja kryzysowa z którą boryka się cała branża eventowa wpływa na wiele aspektów naszego działania. Jako, że duch w rodakach nie ginie nigdy, zwracamy się w kierunku rozwiązań bardziej lub mniej znanych.

Jak poradzić sobie z zakazem zgromadzeń?

Można usiąść i płakać. Można, tylko, że to nie przystoi eventowcowi. Gdyby event manager miał się poddawać, za każdym razem kiedy coś nie idzie po jego myśli to pewnie organizowanych byłoby dużo mniej wydarzeń. Oczywiście w momencie gdy obowiązuje zakaz organizacji imprez masowych, a także wszelkie zgromadzeń powyżej 50 osób, wachlarz możliwości nieco się kurczy.

„Desperate Times, Desperate Measures”, jak powiedział pewien pan od misji niemożliwych.[1]

Jak branża eventowa radzi sobie z ograniczeniami?

Część wydarzeń, (które nie zostały odwołane) jest przeniesionych. Jest to jakaś forma ratunku, jednak nadal nie mamy gwarancji, że się odbędą. Wszystko zależy od bieżącej sytuacji.

Pewne eventy są zastępowane digitalem i akcjami w mediach społecznościowych. Ok, pytanie czy bieżąca promocja na produkt, zastąpi emocje związane z przeżywaniem.

Kolejnym rozwiązaniem jest streaming. Streaming nie wyklucza mediów społecznościowych, zaangażowania konferansjera, pozwala również na przeprowadzenie spotkania prawie w takiej formie, jak w założeniu. A dodatkowo można dodać również promocje.

Wydaje się, że streaming to rozwiązanie idealne skrojone na obecną sytuację. Technicznie jest znany nie od dziś. Jednak w obliczu obecnej zapaści nabiera nowych barw. Oczywiście nie jest to opcja pozwalająca publiczności na pełny udział w wydarzeniu. Jednak daje możliwość jakiegokolwiek dotarcia do widza. Ogranicza także do minimum niebezpieczeństwo szerokiej ekspozycji na możliwość zarażenia.

Co daje streaming i czym różni się od normalnego filmu?

Przede wszystkim streaming dzieje się w czasie rzeczywistym. Nie zapewni takich doznań jak prawdziwy event, jednak pozwoli publiczności na uczestnictwo w wydarzeniu w trakcie jego trwania. Publiczność możne komentować, zadawać pytania, otrzymywać odpowiedzi na bieżąco.

Uczestnicy mogą podziwiać scenografię, śledzić występy. Realizator obrazu i dźwięku zadba, by nic nie umknęło uwadze widza. Trochę telewizja, jednak dużo bliższa komunikacyjnie, znacznie bardziej interaktywna.

Dodatkowym plusem jest to, że każdy uczestnik może być częścią eventu w dowolnym miejscu w którym się znajduje.

Czy streaming wyklucza konferansjera?

Oczywiście, że nie. Przecież tak jak w normalnym wydarzeniu publiczność zgromadzoną przed ekranami trzeba powitać, przedstawić agendę, zapowiedzieć poszczególne punkty programu, wreszcie moderować bieżące pytania i komentarze. Tu konferansjer staje się łącznikiem pomiędzy publicznością a występującymi na scenie. Pracy jest nawet więcej niż standardowo. Zmienia się jedynie forma kontaktu z publicznością. Jasne, przyjemniej jest przemawiać do żywych ludzi, ale to, że znajdują się pod drugiej stronie kamery, życia im nie ujmuje.

Czy streaming zadomowi się na stałe w świecie eventu?

Jako wsparcie? Być może. Jednak ludzie jako stworzenia stadne lubią przebywać razem. Dzielić emocje, czas i przestrzeń. Nie obawiam się zatem zmierzchu wydarzeń organizowanych z udziałem publiczności. Jeżeli streaming ma je dodatkowo uatrakcyjniać to przecież nic nie stoi na przeszkodzie.

Mam nadzieję, że trochę podbudowałem niektóre morowe nastroje. Korzystajmy z nowych technologii, ponieważ branża tak długo będzie żywa, jak długo nie zabraknie nam pomysłów.

A tu macie link do mojej pierwszej streamowanej imprezy w roku 2017. To był bardzo fajny event i nie lada wyzwanie dla mnie jako konferansjera. Enjoy!

Wersja skrócona:  https://www.youtube.com/watch?v=c3aaYy4wIVA

Wersja pełna (dla bardziej cierpliwego widza 😉

https://www.youtube.com/watch?v=ZhDRQEScimI&feature=youtu.be

 

Trzymajcie się!

 

Szymon Wujewski – Konferansjer

 

 

 

 

[1]Mission Impossible Movie

Zobacz inne wpisy:

Koronawirus w branży organizacji wydarzeń

Konferansjer „w czasach zarazy”

W związku z rozprzestrzenieniem się wirusa, który przyćmił wszystkie inne wydarzenia na świecie, wszyscy odczuwamy jego skutki. Jedni z nas już okopali się we własnych domach, inni robią tylko to co muszą na zewnątrz. Jeszcze inni starają się żyć normalnie.

Abstrahując od postaw mieszkańców, gospodarczo skutki wirusa Covid-19 odczujemy wszyscy, na każdym szczeblu. Póki co każdy z nas gdzieś z tyłu głowy nie chce się zwyczajnie zarazić. Jednak w skali makro wirus odbije się czkawką.

Jedną z pierwszych branż dotkniętych kryzysem jest organizacja wydarzeń. Zgodnie z zaleceniem rządu – wszystkie imprezy masowe zostały odwołane. Te mniejsze, bez potrzeby zdobycia pozwolenia, również, powodowane tymi samymi obawami. Dlaczego według mnie jest to słuszna decyzja? Chyba nie muszę przekonywać – zaduśmy wirusowego dziada w zarodku.

Niemniej branża MICE (szeroko pojętej organizacji wydarzeń w wielu wymiarach) się wykrwawia, bo w jednym momencie została odcięta od możliwości wystawienia jakiejkolwiek faktury. Cierpią nie tylko agencje eventowe, budowniczy stoisk targowych, ale też cała rzesza podwykonawców takich jak konferansjerzy, artyści, akustycy stanowiących często ostatnie ogniwo łańcucha. W jeden dzień mi osobiście spadło kilkanaście wydarzeń na najbliższe dwa miesiące.

Analiza bieżącej sytuacji na rynku eventowym.

Przemyśleń na temat złych aspektów jest pod dostatkiem. Ja chciałbym podzielić się z Wami moimi pierwszymi pozytywnymi spostrzeżeniami.

Przede wszystkim branża eventowa jako pierwsza zjednoczyła szyki i w sposób zorganizowany zasygnalizowała stronie rządowej z czym się borykamy. Efektem tego są wstępne plany wsparcia sektora i ogółu przedsiębiorców. O ile, z przekonania, nie wierzę specjalnie w pomoc instytucjonalną w Polsce, o tyle jestem pełen podziwu dla sprawności działań koleżanek i kolegów.

Właśnie ta solidarność przejawia się nie tylko na szczeblu branżowym, ale też w zwykłych codziennych kontaktach. Przez ostatni tydzień, który obfitował w wiele działań, mimo wszystko tak po ludzku pogadałem tyle z klientami i kolegami, ile przez ostatni rok. Mimo trudnej sytuacji, relacyjność branży wygrywa i ludzie ze sobą rozmawiają. Ba! Wszyscy myślimy, jak mimo pracy „w czasie zarazy” wzajemnie się wspierać, tak, żeby przetrwać ten okres w niezmienionym składzie…

Niektórzy klienci starają się wypłacać chociaż część wynagrodzeń, za imprezy, których nie ma. Inni organizatorzy szukają ratunku dla imprez w nowych technologiach. Streaming wchodzi do galerii handlowych, teatrów. Imprezy są przesuwane, byle tylko ich nie odwoływać. Jeszcze inni szukają innych możliwości zarobkowania. Chwała im wszystkim za to!

Druga kwestia to wnioski idące trochę dalej. Jeżeli „koronka” skończy się do wiosny, którą już czuć to w tym roku może nie zrealizujemy planów budżetowych, ale przynajmniej szybciej zaczniemy odrabiać straty. Wszystkiego się nie da. Nawet przesunięte imprezy ze względu na ich natężenie będą trudne do realizacji. Już teraz mamy w agencji problemy z obsadzeniem konferansjerami niektórych wstępnych terminów wydarzeń przesuniętych.

Jeżeli jednak fala zachorowań i płynący z niej niepokój utrzyma się dłużej, skutki mogą być nieco głębsze. Zmieni się rzeczywistość i zmienić się będzie musiał konferansjer w niej osadzony. Zebrałem kilka „być może” jako luźnych przepowiedni. Ale wiadomo jak to z horoskopami bywa…

„Być może” pierwsze.

Co jeśli przewartościuje się cały system? Na rynku pozostanie mniej specjalistów, którzy będą w stanie obsłużyć wydarzenia. Zarówno od strony organizacyjnej jak i technicznej./Być może/ Ci, którzy przetrwają albo wyjdą silniejsi, albo połączą siły z innymi i w mocnych grupach pójdą do klientów. /Być może/ zmniejszy się konkurencja, rynek przemodeluje i wyrówna relacje klient-agencja?

To wiąże się z drugim „być może”.

/Być może/ klienci (nie mówię, że wszyscy tacy są, BROŃ BOŻE – ja mam akurat szczęście do tych najlepszych 😉 ) zmodyfikują swoje podejście do współpracy z agencjami i ich podwykonawcami. /Być może/ zagości więcej partnerstwa, a mniej relacji wasalnych. /Być może/ zakończy się szafowanie zdaniami „jak nie Ty, to inny” lub „czy ten konferansjer cokolwiek wie” i wszystkich tych, które kiedyś usłyszeliśmy. /Być może/ briefy będą przygotowywane lepiej, realniej w stosunku do budżetów.

/Być może/ zmiany dotkną też rozliczeń.

/Być może/ nauczką z całej sytuacji będzie tworzenie bardziej przemyślanych kosztorysów. Od zawsze powtarzam, że oscylowanie na granicy opłacalności powoduje, że trudno jest tworzyć rezerwy na wypadek obecnej sytuacji. Jeżeli priorytetem będzie zawsze cena i myślenie na zasadach „lepsze to niż nic” to potem może właśnie pojawić się wielkie nic.

/Być może/ bardziej po partnersku będziemy rozliczać realizacje. /Być może/ skończą się terminy płatności po 120 dni i dziesiątki maili i telefonów z przypominaniem się o płatności.

Wreszcie /być może/ my konferansjerzy-indywidualiści, odgruzujemy pomysły o stowarzyszeniu przykładem np. tłumaczy. I stworzymy własną księgę dobrych praktyk, usystematyzujemy działania i zaczniemy mówić wspólnym głosem, choć na wiele mikrofonów.  Nawiasem, ostatnio rozmawiałem o tym z Krzyśkiem Łobodzińskim, który bardzo mocno zaangażował się również w działanie na rzecz branży! Kto wie, póki co – Krzysztof za wszelkie starania – jak to mówią francuzi – sza-ba-da!

/Być może/ nic się z powyższego nie sprawdzi, a my wrócimy po wszystkim do znanych nam doskonale standardów. Przyszłość wszystko pokaże.

Tak czy inaczej, ja czas przestoju staram się wykorzystywać produktywnie. Umacniam relacje, robię rzeczy na który nigdy nie ma czasu, poszerzam horyzonty i przygotowuję się do rzeczywistości postapokaliptycznej. Jeżeli cokolwiek mogę komuś radzić – zróbcie to samo. Lepiej tak, niż się zamartwiać! 😉

Głowa do góry, w końcu korona nam z głowy nie spadnie. A przynajmniej byle na tę głowę nie weszła!

Trzymajcie się ciepło i #zostanwdomu!

Szymon Wujewski – Konferansjer

Zobacz inne wpisy: