;

Konferansjer na zawody sportowe – triathlon w ekstremalnym upale

Konferansjer na zawody sportowe – triathlon w ekstremalnym upale

Susz, Warmia i Mazury. 25. edycja Susz Triathlon – zawodów, które od 1991 roku noszą miano Stolicy Polskiego Triathlonu. Ponad 1000 zawodników. Patronat honorowy Ministra Obrony Narodowej, Ministra Sportu i Turystyki oraz Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

I ekstremalne upały, które tego dnia testowały nie tylko zawodników, ale każdego, kto pracował na tym wydarzeniu.

Sławomir i Łukasz z naszego zespołu Enjoy zadbali o to, żeby mimo warunków wszystko zagrało perfekcyjnie.

Konferansjer na imprezie sportowej – zupełnie inna rola

Prowadzenie zawodów sportowych to jeden z tych formatów, który najbardziej różni się od klasycznej konferencji czy gali firmowej.

Nie ma sali, w której publiczność siedzi i czeka na kolejne punkty programu. Jest trasa, kibice rozproszeni po całym obiekcie, zawodnicy walczący o wynik, wolontariusze koordynujący ruch i organizatorzy spinający to wszystko w całość.

Konferansjer w tym środowisku pełni kilka ról jednocześnie.

Przede wszystkim – jest głosem wydarzenia. Przekazuje kibicom kluczowe informacje: kto aktualnie prowadzi, gdzie są zawodnicy na trasie, co dzieje się w strefie zmian. To nie jest praca dla kogoś, kto po prostu „dobrze mówi”. To praca dla kogoś, kto rozumie dynamikę zawodów i potrafi budować napięcie sportowe słowem.

Następnie – angażuje publiczność. Kibice na triathlonie to nie bierni widzowie. To ludzie, którzy przyszli dopingować swoich bliskich, przyjaciół, idoli. Konferansjer musi tę energię podtrzymywać i wzmacniać – zwłaszcza gdy zawodnicy są daleko od mety i na trybunach robi się ciszej.

Wreszcie – prowadzi ceremonię wręczenia nagród. To kulminacyjny moment zawodów. Chwila, na którą zawodnicy czekają nieraz od miesięcy. Musi być prowadzona z szacunkiem dla wysiłku sportowców, ale też z energią i atmosferą, która oddaje wagę osiągnięcia.

Duet na scenie – dlaczego dwóch prowadzących?

Sławomir i Łukasz poprowadzili Susz Triathlon w duecie. To rozwiązanie, które przy wydarzeniach sportowych ma głęboki sens.

Triathlon to dyscyplina składająca się z trzech etapów: pływania, kolarstwa i biegu. Każdy z nich trwa inaczej, odbywa się w innej przestrzeni i wymaga innego komentarza. Gdy jeden prowadzący angażuje kibiców przy linii mety, drugi może skupić się na informowaniu o sytuacji na trasie lub prowadzeniu aktywności dla publiczności.

Ponadto intensywność takiego wydarzenia przez kilka godzin wymaga od prowadzących naprawdę dużo. Duet pozwala na wzajemne uzupełnianie się, utrzymanie energii i świeżości przekazu przez cały czas trwania zawodów.

To nie jest podwójna obsada dla efektu. To przemyślane rozwiązanie, które podnosi jakość obsługi wydarzenia.

Ekstremalne upały – test profesjonalizmu

Tego dnia temperatura była ekstremalna. Rodzaj upału, który wyczerpuje nie tylko zawodników, ale każdego, kto pracuje na zewnątrz przez kilka godzin.

Dla prowadzących to szczególne wyzwanie. Utrzymanie energii głosu, wyrazistości przekazu i zaangażowania wobec publiczności, gdy termometr pokazuje wartości niemożliwe do zignorowania – to test, który weryfikuje prawdziwy profesjonalizm.

Sławomir i Łukasz ten test zdali.

Przygotowanie do takich warunków zaczyna się przed startem. Nawodnienie, odpowiedni strój, plan działania na wypadek gdy warunki się pogorszą. To nie jest improwizacja w dniu wydarzenia – to efekt doświadczenia i świadomości, że praca w ekstremalnych warunkach plenerowych wymaga osobnego przygotowania.

A kibicom przez cały czas towarzyszyła energia i profesjonalizm, których oczekiwali.

Perfekcyjna organizacja jako fundament sukcesu

Susz Triathlon to wydarzenie z 35-letnią historią. Pierwsze zawody odbyły się tu w 1991 roku. Od tamtej pory każda edycja buduje na doświadczeniu poprzednich.

I widać to w szczegółach.

Organizacja, która od lat doskonali swój model, wie, czego oczekiwać. Wie, jak przygotować teren, jak zaplanować logistykę, jak zadbać o zawodników i kibiców. Wie też, czego oczekuje od prowadzących – i potrafi im to jasno zakomunikować.

Gdy organizator jest perfekcyjnie przygotowany, prowadzący może skupić się na tym, co do niego należy: budowaniu atmosfery, angażowaniu kibiców i ceremonii nagrodzenia.

To właśnie ta synergia – doświadczony organizator i profesjonalni prowadzący – sprawia, że event wychodzi na najwyższym poziomie mimo trudnych warunków.

Susz Triathlon 2026 – 25 edycja w liczbach

  1. edycja zawodów. Ponad 1000 zawodników. Wieloletnia tradycja od 1991 roku. Patron: Energa Orlen. Patronat honorowy Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Sportu i Turystyki, Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

To nie są lokalne zawody osiedlowe. To jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń triathlonowych w Polsce, które przyciąga zawodników i kibiców z całego kraju.

Dla konferansjera prowadzenie takiego wydarzenia to zarówno zaszczyt, jak i odpowiedzialność. Bo Susz Triathlon to marka z historią, tradycją i lojalnymi uczestnikami, którzy wracają tu rok po roku.

Zawieść ich oczekiwań nie wchodzi w grę.

Konferansjer na zawody sportowe – co musi zapewnić?

Imprezy sportowe, takie jak Susz Triathlon, stawiają przed prowadzącymi wymagania inne niż eventy korporacyjne czy konferencje branżowe:

Rozumienie dyscypliny Konferansjer musi wiedzieć, jak wygląda triathlon, jakie są etapy, jak czytać wyniki i sytuację na trasie. Bez tej wiedzy komentarz będzie pusty i niezrozumiały dla kibiców.

Budowanie napięcia sportowego Zawody to emocje. Konferansjer musi umieć budować napięcie słowem, angażować kibiców, utrzymywać atmosferę przez cały czas trwania rywalizacji.

Odporność na warunki zewnętrzne Upał, wiatr, deszcz – imprezy plenerowe odbywają się niezależnie od pogody. Konferansjer musi być na to przygotowany i zachować profesjonalizm bez względu na warunki.

Ceremonia nagrodzenia z klasą Wręczenie nagród to moment, który zostaje w pamięci zawodników. Wymaga odpowiedniego tonu, szacunku dla osiągnięć sportowców i energii, która podkreśla wagę chwili.

Współpraca w duecie Dwóch prowadzących to nie dwukrotna obsada. To przemyślany podział ról, który podnosi jakość całego wydarzenia.

Podsumujmy: Susz, upał, duet, sukces

  1. edycja Susz Triathlon. Ponad 1000 zawodników. Ekstremalne temperatury. Sławomir i Łukasz z zespołu Enjoy na scenie przez cały czas trwania zawodów.

Kibice zaangażowani. Kluczowe informacje przekazywane na bieżąco. Ceremonia nagrodzenia przeprowadzona z klasą i energią.

Wszystko się udało. Mimo upału. Dzięki perfekcyjnemu przygotowaniu organizatora i pełnemu zaangażowaniu prowadzących.

Bo profesjonalizm nie zależy od warunków pogodowych.

Szukasz konferansjera na imprezę sportową lub zawody?

Jeśli organizujesz zawody sportowe, maraton, triathlon, turniej lub inną imprezę sportową i szukasz prowadzących, którzy zadbają o kibiców, przekazywanie informacji i ceremonię nagrodzenia – skontaktuj się z nami.

Działamy w całej Polsce. Obsługujemy wydarzenia sportowe, plenerowe i masowe. Profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem – niezależnie od warunków.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Konferansjer na konferencję branżową

Konferansjer na konferencję branżową – trzy role, jeden event

23-24 czerwca 2026, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. WaterFolder Day – wyjątkowe wydarzenie dedykowane inżynierom sanitarnym, projektantom, eksploatatorom oraz architektom krajobrazu zainteresowanym tematyką wód opadowych i ich zrównoważonego zarządzania.

Czwarta edycja. Czwarty raz z rzędu.

I czwarty raz z rzędu ta sama zasada: im lepiej znasz wydarzenie, tym większa odpowiedzialność, żeby nie spocząć na laurach.

Trzy role w jednym wydarzeniu

WaterFolder Day to konferencja, która od początku wyróżnia się formatem. Nie jest to klasyczne „prelegent za prelegentem w jednej sali”. To dwudniowe wydarzenie łączące sesje merytoryczne, specjalistyczne warsztaty i aktywną przestrzeń wystawienniczą.

Pierwszy dzień to prelekcje, case study oraz specjalistyczne warsztaty. Drugi dzień to wyjazdy studyjne w teren, które pozwalają zobaczyć nowoczesne rozwiązania w praktyce.

Dla konferansjera oznacza to jedno: nie ma jednej, prostej roli do odegrania.

Pierwsza rola: prowadzący konferencję. Zapowiedzi prelegentów, przejścia między sesjami, zarządzanie timingiem, dbanie o dynamikę programu merytorycznego. Klasyczna, ale wymagająca praca konferansjera na konferencji branżowej wysokiego poziomu.

Druga rola: opiekun warsztatów. Warsztaty to inny format niż prelekcje. Inna energia, inny rytm, inne oczekiwania uczestników. Zapowiadanie warsztatów wymaga rozumienia ich specyfiki – nie wystarczy przeczytać tytułu. Trzeba wiedzieć, co uczestnicy z nich wyniosą i dlaczego warto wziąć udział.

Trzecia rola: łącznik ze strefą wystawców. Strefa wystawiennicza żyje własnym życiem, ale konferansjer musi sprawić, żeby była częścią spójnego doświadczenia eventu. Zapowiedzi, aktywizacja, zapraszanie uczestników – to most między programem merytorycznym a przestrzenią, w której odbywają się realne rozmowy biznesowe i networkingowe.

Trzy role jednocześnie. W jednym wydarzeniu.

To wymaga nie tylko doświadczenia scenicznego, ale przede wszystkim umiejętności szybkiego przełączania się między trybami pracy i stałej świadomości tego, co dzieje się w każdej części eventu równolegle.

Specjalistyczna publiczność – dlaczego to zmienia wszystko

Woda od zawsze była jednym z kluczowych czynników kształtujących rozwój osadnictwa i przestrzeni. Dziś jej znaczenie wykracza daleko poza tradycyjnie rozumianą inżynierię. Coraz częściej stanowi element wspólny dla wielu branż – od gospodarki wodno-kanalizacyjnej, przez planowanie przestrzenne i infrastrukturę, po architekturę krajobrazu i ochronę środowiska.

Brzmi poważnie? Bo jest poważnie.

Publiczność WaterFolder Day to inżynierowie, projektanci, eksploatatorzy systemów, urbaniści, przedstawiciele administracji publicznej. Ludzie, którzy na co dzień projektują infrastrukturę wodną polskich miast. Znają się na rzeczy. Rozmawiają językiem technicznym, który dla laika brzmi jak obcy dialekt.

I właśnie tu pojawia się kluczowe wyzwanie konferansjera na konferencji branżowej.

Nie musisz być ekspertem od retencji wód opadowych ani projektowania systemów wod-kan. Ale musisz rozumieć kontekst na tyle, żeby nie wyglądać jak ktoś, kto trafił tu przypadkiem. Żeby zapowiedź prelegenta nie brzmiała jak odczytanie CV, ale jak świadome wprowadzenie do tematu, który za chwilę będzie omawiany.

To wymaga przygotowania. Rozmów z organizatorem, lektury programu, rozumienia tego, co łączy poszczególne sesje w spójną narrację.

Czwarta edycja – co zmienia wieloletnia współpraca?

Czwarty raz na tym samym wydarzeniu to zupełnie inny komfort pracy niż pierwsza edycja.

Znasz organizatora. Wiesz, jak myśli, czego oczekuje, co jest dla niego ważne. Rozumiesz DNA wydarzenia – jego ton, rytm, specyfikę publiczności. Nie tracisz pierwszych godzin na rozpoznanie terenu.

Ale wieloletnia współpraca niesie też ryzyko rutyny.

Dlatego czwarta edycja wymaga szczególnej czujności.

Nie możesz prowadzić tak, jakbyś robił to „z automatu”. Uczestnicy – nawet jeśli wracają co roku – zasługują na to samo zaangażowanie co za pierwszym razem. A nowi, którzy pojawiają się na WaterFolder Day po raz pierwszy, nie wiedzą, że masz już trzy edycje za sobą. Widzą Cię po raz pierwszy i oceniają na bieżąco.

Wieloletnia współpraca to przywilej. Ale też odpowiedzialność, żeby nie zawieść zaufania organizatora, który po raz czwarty postawił na tego samego konferansjera.

Spinanie całości – rola, której nie widać

Konferencja branżowa z warsztatami i strefą wystawców to event złożony z wielu elementów. Każdy z nich ma swoją logikę, swój rytm, swoich odbiorców.

Zadaniem konferansjera jest sprawić, żeby uczestnik nie czuł tego podziału. Żeby przejście z sali konferencyjnej do warsztatów, a stamtąd do strefy wystawców, było płynne i naturalne. Żeby całość sprawiała wrażenie jednego, spójnego doświadczenia – nie zestawu oddzielnych atrakcji pod jednym dachem.

To jest właśnie spinanie całości.

Nie efektowne wejście na scenę. Nie błyskotliwe żarty między prelekcjami. Ale niewidoczna praca, która sprawia, że event działa jak jeden organizm.

Dla organizatora to najważniejsza wartość. Bo Event Manager, który zleca prowadzenie konferencji, nie chce myśleć o tym, jak poszczególne elementy się łączą. Chce mieć pewność, że ktoś to ogarnie. Bez pytań, bez nadzoru, bez niespodzianek.

Po czterech edycjach WaterFolder Day ta pewność jest pełna.

Konferansjer na konferencję branżową – co musi zapewnić?

Branżowe konferencje techniczne, takie jak WaterFolder Day, stawiają przed prowadzącym wymagania inne niż typowy event korporacyjny:

Szybkie wchodzenie w specjalistyczną tematykę Retencja wód, systemy wod-kan, infrastruktura techniczna miast – to wiedza, którą konferansjer musi posiąść na poziomie wystarczającym do prowadzenia. Nie ekspertem, ale świadomym gospodarzem sceny.

Obsługa wielu formatów jednocześnie Prelekcje, warsztaty, strefa wystawców – każdy format wymaga innego podejścia. Konferansjer musi umieć płynnie przełączać się między nimi.

Budowanie spójności całego eventu Spinanie programu merytorycznego, warsztatowego i wystawienniczego w jedną całość to umiejętność, której nie zastąpi żaden scenariusz.

Wieloletnia znajomość środowiska Im dłużej prowadzisz to samo wydarzenie, tym lepiej rozumiesz jego specyfikę i tym wartościowszym partnerem jesteś dla organizatora.

Podsumujmy: Wrocław, czwarta edycja, trzy role

23-24 czerwca we Wrocławiu. WaterFolder Day 2026 – czwarta edycja konferencji branży wodnej.

Dwa dni prowadzenia. Trzy role równolegle. Specjalistyczna publiczność, wymagający program, wieloletnia współpraca z organizatorem.

Agenda zrealizowana. Całość spięta. Organizator spokojny.

To jest właśnie praca konferansjera na konferencji branżowej.

Nie efekt na scenie. Ale niewidoczny fundament, dzięki któremu event działa tak, jak powinien.

Szukasz konferansjera na konferencję branżową?

Jeśli planujesz konferencję dla specjalistów, wydarzenie z warsztatami i strefą wystawców lub inne wydarzenie o wysokim poziomie merytorycznym – skontaktuj się z nami.

Działamy w całej Polsce. Prowadzimy konferencje branżowe, obsługujemy wieloformatowe eventy i budujemy długoterminowe relacje z organizatorami, którzy cenią sobie sprawdzonego partnera.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Konferansjer na targi rolnicze – strefa McDonald’s

Konferansjer na targi rolnicze – McDonald’s na Krajowych Dniach Pola

Szepietowo, 19-21 czerwca 2026. VII Krajowe Dni Pola – jedno z największych wydarzeń branży rolniczej w Polsce, pod patronatem honorowym Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Marszałka i Wojewody Podlaskiego. Tysiące odwiedzających, dziesiątki stref, setki wystawców.

I strefa McDonald’s, przy której spędziłem trzy intensywne dni.

Krajowe Dni Pola – czym jest to wydarzenie?

Krajowe Dni Pola to coroczne święto polskiego rolnictwa. Szepietowo, w sercu Podlasia, zamienia się na kilka dni w największe plenerowe centrum wiedzy i innowacji rolniczych w Polsce.

Ponad 1200 poletek doświadczalnych na 23 hektarach upraw. Pokazy nowoczesnych maszyn, dronów i technologii precyzyjnych. Wystawy zwierząt hodowlanych. Strefy nauki, doradztwa, innowacji, pszczelarstwa, mleczarstwa, rękodzieła i dziedzictwa wsi. Program wypełniony po brzegi przez trzy kolejne dni.

Publiczność? Rolnicy, doradcy rolni, przedstawiciele uczelni, instytucji, agencji. Ludzie, którzy wiedzą, o czym mówią. Wymagający, konkretni, niecierpliwi wobec pustosłowia.

To właśnie ta publiczność odwiedzała strefę McDonald’s.

McDonald’s na targach rolniczych – skąd ten pomysł?

Na pierwszy rzut oka połączenie McDonald’s z Krajowymi Dniami Pola może wydawać się zaskakujące. W rzeczywistości ma głęboki sens.

McDonald’s od lat współpracuje z polskimi rolnikami. Ziemniaki do frytek, wołowina do burgerów, warzywa, bułki – znaczna część składników menu pochodzi od polskich dostawców, którzy z kolei współpracują z polskimi gospodarstwami.

Krajowe Dni Pola to idealne miejsce, żeby o tym opowiedzieć. Bezpośrednio rolnikom, którzy są częścią tego łańcucha dostaw lub mogliby nią zostać. W miejscu, gdzie rozmowa o żywności i jej pochodzeniu jest naturalnym tematem każdej rozmowy.

Strefa McDonald’s w Szepietowie to nie była więc reklama, lecz bardziej rozmowa.

Moja rola – trzy dni w strefie

Przez trzy dni 19-21 czerwca odpowiadałem za strefę McDonald’s konferansjersko. Co to oznaczało w praktyce?

Przede wszystkim – generowanie ruchu. Krajowe Dni Pola to ogromny teren z dziesiątkami stref i atrakcji. Żeby ktoś zatrzymał się akurat przy strefie McDonald’s, musiał mieć powód. Moim zadaniem było ten powód stworzyć. Zapraszać, zachęcać, wzbudzać ciekawość przechodniów.

Ponadto – mini quiz. Uczestnicy mogli sprawdzić swoją wiedzę o tym, skąd pochodzi żywność w menu McDonald’s. Kto dostarcza ziemniaki? Jak wygląda łańcuch dostaw wołowiny? Pytania proste z pozoru, ale angażujące. Zwłaszcza gdy rozmawia się z ludźmi, którzy na co dzień zajmują się produkcją rolną.

Następnie – rozmowy. Z partnerami strefy, z odwiedzającymi, z rolnikami, którzy chcieli dowiedzieć się więcej o współpracy z McDonald’s. To nie były formalne prezentacje. To były zwykłe, konkretne rozmowy przy filiżance kawy z mobilnego McCafe.

Wreszcie – atmosfera. Strefa musiała żyć. Nie mogła być statyczną ekspozycją, przy której odwiedzający zatrzymują się na 30 sekund i idą dalej. Musiała być miejscem, do którego chce się wejść i zostać chwilę dłużej.

I oczywiście zmieściło się trochę żartów. Bo bez tego ani rusz.

Konferansjer na strefie brandowej – czym różni się to od konferencji?

Prowadzenie strefy ekspozycyjnej na targach to zupełnie inny rodzaj pracy niż prowadzenie konferencji w sali.

Na konferencji masz stałą publiczność, która usiadła i czeka na program. Wiesz, kto jest na sali, jaki jest poziom wiedzy, czego oczekują.

Na strefie targowej nie masz nic pewnego. Publiczność zmienia się co kilka minut. Jedni przychodzą z ciekawości, inni bo znajomi polecili, jeszcze inni bo zapach kawy z McCafe był nie do odparcia.

Każda nowa osoba to nowe wejście do rozmowy.

Musisz błyskawicznie ocenić, kim jest ta osoba i czego szuka. Rolnik z dużego gospodarstwa ma inne pytania niż młody uczestnik z technikum rolniczego. Doradca z ośrodka doradztwa rolniczego pyta o inne szczegóły niż przypadkowy odwiedzający, który na co dzień nie ma nic wspólnego z rolnictwem.

Dlatego elastyczność komunikacji jest na strefie targowej absolutnie kluczowa. Jeden scenariusz nie wystarczy. Trzeba mieć kilka wersji przekazu i wybierać odpowiednią w zależności od rozmówcy.

Trzy dni, jedna energia

Trzy kolejne dni na nogach, przy mikrofonie, w ciągłym ruchu. To test kondycji i profesjonalizmu.

Trzeciego dnia nie można pracować słabiej niż pierwszego. Ostatnia godzina musi wyglądać tak samo jak poranna. Odwiedzający, który pojawia się przy strefie w niedzielne południe, nie wie, że dwie doby wcześniej zaczęła się intensywna praca. Widzi konferansjera po raz pierwszy i oczekuje pełnego zaangażowania.

To jest właśnie definicja profesjonalizmu w tej pracy.

Nie to, co potrafisz w najlepszym momencie. To, co potrafisz, gdy jesteś zmęczony, gdy słońce praży, gdy kolejna fala odwiedzających przychodzi akurat gdy chciałbyś chwilę odetchnąć.

McDonald’s, rolnicy i historia o polskim jedzeniu

Jednym z najciekawszych elementów trzech dni w Szepietowie były rozmowy z rolnikami o polskich dostawcach McDonald’s.

Wielu odwiedzających było zaskoczonych skalą i zakresem tej współpracy. Że ziemniaki do frytek mogą pochodzić z polskich pól; albo, że wołowina w burgerach ma polskie korzenie. Że polska bułka, polskie warzywa i polska kawa z McCafe to nie chwyt marketingowy, lecz realna strategia zakupowa firmy.

Te rozmowy były inne niż typowe rozmowy przy strefie brandowej. Bo odbywały się z ludźmi, którzy sami produkują żywność. Którzy rozumieją, co kryje się za słowem „dostawca”. Którzy wiedzą, ile pracy kosztuje wyprodukowanie ziemniaka, który trafi na talerz klienta McDonald’s.

Dlatego autentyczność przekazu była tu szczególnie ważna. Pusta komunikacja marketingowa nie przeszłaby przed tym audytorium. Potrzebna była konkretna, uczciwa rozmowa.

Konferansjer na targi – co musi zapewnić?

Krajowe Dni Pola pokazały, że konferansjer na targach rolniczych czy strefie brandowej powinien zapewnić kilka kluczowych rzeczy:

Aktywne generowanie ruchu Czekanie, aż odwiedzający sami podejdą, to za mało. Konferansjer musi aktywnie zapraszać, wzbudzać ciekawość, sprawiać, że wejście do strefy jest naturalne i atrakcyjne.

Elastyczność komunikacji Różni odwiedzający, różne potrzeby, różny poziom wiedzy. Konferansjer musi dostosowywać przekaz w czasie rzeczywistym.

Budowanie atmosfery Strefa musi żyć. Nie może być statyczną ekspozycją. Dobra energia konferansjera przekłada się na to, jak długo odwiedzający zostają i jak zapamiętują markę.

Angażujące mini aktywności Quiz, konkurs, pytanie do odwiedzających – każde z tych narzędzi zwiększa zaangażowanie i sprawia, że kontakt z marką staje się interaktywny.

Wytrzymałość przez cały czas trwania Targi trwają wiele godzin przez kilka dni. Konferansjer musi utrzymać energię od pierwszej do ostatniej minuty.

Podsumujmy: Szepietowo, McDonald’s, trzy dni dobrej energii

19-21 czerwca w Szepietowie. VII Krajowe Dni Pola – największe wydarzenie branży rolniczej w Polsce. Strefa McDonald’s z mobilnym McCafe, mini quizem i rozmowami o polskich dostawcach.

Trzy dni rozmów z rolnikami, doradcami, uczniami szkół rolniczych i wszystkimi, których udało się zatrzymać przy strefie. Trzy dni angażowania, informowania i budowania dobrej atmosfery wokół marki.

Dziękuję McDonald’s Polska, Agencji 24/7Communication i Papaya Films za świetną produkcję i realizację.

Szukasz konferansjera na targi lub strefę brandową?

Jeśli planujesz udział w targach branżowych, organizujesz strefę ekspozycyjną lub szukasz kogoś, kto przez kilka dni będzie twarzą Twojej marki w bezpośrednim kontakcie z uczestnikami – skontaktuj się z nami.

Działamy w całej Polsce. Na targach, w galeriach, na eventach plenerowych. Profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Konferansjer na roadshow

Konferansjer na roadshow – 4 miasta, 4 dni, dwie publiczności

Poznań, Gdańsk, Warszawa, Kraków. Cztery kolejne dni. Mobilna strefa technologii Viessmann, która w czerwcu 2026 roku ruszyła w trasę po Polsce.

Roadshow to szczególny format eventowy. Nie ma stałej sali. Nie ma ustalonej publiczności. Każdy dzień to nowe miasto, nowe centrum handlowe, nowi ludzie, którzy podchodzą z ciekawością – albo przechodzą obojętnie. Zadaniem prowadzącego jest zadbać o to, żeby tych pierwszych było jak najwięcej.

Sławomir z naszego zespołu Enjoy poprowadził wszystkie cztery dni trasy. Ja dołączyłem pierwszego dnia – w Poznaniu, na parkingu M1 Franowo, gdzie Roadshow Viessmann 2026 oficjalnie ruszył.

Dwie publiczności w jednym miejscu

To, co wyróżnia roadshow spośród innych eventów, to wyjątkowa różnorodność publiczności. W tym przypadku szczególnie wyraźna.

Z jednej strony przychodzili instalatorzy i specjaliści. Fachowcy, którzy znają produkty Viessmann, rozumieją techniczne parametry urządzeń i szukają konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania. Rozmowa z nimi wymaga merytoryki, precyzji i szacunku dla ich wiedzy.

Z drugiej strony pojawiali się odbiorcy końcowi – osoby budujące dom, planujące remont lub modernizację ogrzewania. Dla nich pompa ciepła to nie zestaw parametrów technicznych, lecz decyzja na lata i pytanie: „czy to się opłaci i od czego zacząć?”.

Te dwie grupy chodzą obok siebie po tym samym parkingu.

Prowadzący musi przełączać się między nimi płynnie. Mówić innym językiem do fachowca, który zna różnice między modelami Vitocal, i zupełnie innym do właściciela domu, który po raz pierwszy słyszy o rekuperacji.

To umiejętność, którą zdobywa się przez lata. Nie wystarczy znać produkt. Trzeba rozumieć, kto stoi przed Tobą i czego naprawdę potrzebuje.

Generowanie ruchu – najtrudniejszy element roadshow

Konferencja w hotelu ma gwarantowaną publiczność. Uczestnicy kupili bilet, zarezerwowali miejsce, przyjechali z konkretnym celem.

Roadshow na parkingu centrum handlowego – nie.

Tutaj publiczność trzeba najpierw zatrzymać. Przyciągnąć wzrok, wzbudzić ciekawość, sprawić, żeby ktoś, kto szedł po zakupy, zdecydował się podejść i zapytać.

To jest zadanie numer jeden prowadzącego na roadshow.

Nie ma tu miejsca na pasywność. Sławomir musiał być w ciągłym ruchu, w stałym kontakcie z przechodniami, aktywnie zapraszać do strefy. Jednocześnie dbając o to, żeby osoby, które już weszły do mobilnej strefy Viessmann, czuły się zaopiekowane i chciały zostać dłużej.

To energia, której nie widać w scenariuszu. To coś, co wynika wyłącznie z doświadczenia i charakteru prowadzącego.

4 miasta w 4 dni – tempo, które wymaga odporności

Poznań. Gdańsk. Marki. Kraków. Każdy kolejny dzień to nowe miasto.

Roadshow to format, który brutalnie weryfikuje kondycję prowadzącego. Nie fizyczną – choć i ona ma znaczenie. Przede wszystkim mentalną i energetyczną.

Czwarty dzień musi wyglądać tak samo jak pierwszy. Klient w Krakowie nie wie, że dzień wcześniej był Marki, a dwa dni temu Gdańsk. Widzi prowadzącego po raz pierwszy i oczekuje pełnego zaangażowania.

To jest właśnie test profesjonalizmu.

Utrzymać energię, świeżość przekazu i zaangażowanie przez cztery kolejne dni to wyzwanie, które nie każdy konferansjer jest w stanie podjąć. Sławomir je podjął i przeprowadził całą trasę.

Komunikacja na żywo – dostosowanie w czasie rzeczywistym

Roadshow różni się od typowej konferencji jeszcze jednym: tu nie ma jednej wersji przekazu, która działa dla wszystkich.

Rano przychodzi emeryt, który chce wymienić kocioł gazowy. Za chwilę – młoda para, która właśnie kupuje działkę i myśli o pompie ciepła. Potem doświadczony instalator, który szuka nowości w ofercie.

Każdą z tych osób trzeba obsłużyć inaczej. Nie tylko merytorycznie, ale też w stylu komunikacji, tempie rozmowy, poziomie szczegółowości.

To nie jest praca dla kogoś, kto ma jeden wyuczony scenariusz i trzyma się go bez względu na sytuację. To praca dla kogoś, kto słucha, obserwuje i dostosowuje się w czasie rzeczywistym.

Viessmann Roadshow 2026 – mobilna strefa technologii

Roadshow Viessmann 2026 to otwarte wydarzenie dla osób, które budują dom, remontują lub planują modernizację instalacji. W mobilnej strefie można zobaczyć wybrane rozwiązania Viessmann na żywo i dowiedzieć się, które technologie warto rozważyć w swoim domu.

Program roadshow pozwalał odwiedzającym zobaczyć urządzenia z bliska, porównać dostępne możliwości, porozmawiać ze specjalistami i dowiedzieć się, od czego zacząć modernizację. Pompy ciepła, ogrzewanie, chłodzenie, wentylacja, jakość wody – szeroki zakres technologii zebrany w jednym miejscu.

Dla instalatorów to okazja do zobaczenia nowości w ofercie i rozmowy z przedstawicielami marki. Dla odbiorców końcowych – szansa na zobaczenie na żywo urządzeń, które wcześniej znali tylko z folderów i internetu.

Roadshow jako format eventowy – dlaczego warto

Roadshow to format, który ma jedną fundamentalną przewagę nad klasyczną konferencją czy targami: dociera do ludzi tam, gdzie są.

Klient nie musi planować wizyty, rezerwować biletu, jechać na drugą stronę miasta. Wystarczy, że akurat jest w centrum handlowym i trafi na mobilną strefę Viessmann.

To obniża próg wejścia dla odbiorcy końcowego. I właśnie dlatego format wymaga tak wiele od prowadzącego. Bo ten próg może być niski, ale to konferansjer decyduje o tym, czy ktoś, kto podszedł z ciekawości, wyjdzie z realną wiedzą i pozytywnym doświadczeniem marki.

Konferansjer na roadshow – co musi zapewnić?

Roadshow to format, który stawia przed prowadzącym wyjątkowe wymagania:

Generowanie i utrzymywanie ruchu Aktywne przyciąganie uwagi przechodniów, zachęcanie do wejścia do strefy, dbanie o to, żeby odwiedzający chcieli zostać dłużej.

Elastyczność komunikacji Płynne przełączanie między językiem technicznym dla specjalistów a prostym, przystępnym przekazem dla odbiorców końcowych.

Stała energia przez cały dzień Roadshow trwa od 11:00 do 20:00. Ostatnia godzina musi wyglądać tak samo jak pierwsza.

Odporność na intensywny harmonogram Cztery dni, cztery miasta, zmienne warunki. Profesjonalny prowadzący nie zwalnia tempa.

Znajomość produktu i branży Żeby rozmawiać wiarygodnie z instalatorem, trzeba rozumieć, o czym się mówi.

Podsumujmy: Poznań, pierwsze selfie, dobry start

8 czerwca w Poznaniu Roadshow Viessmann 2026 ruszył. Zdjęcie z pierwszego dnia, przy mobilnej strefie na parkingu M1 Franowo, jest właśnie tym momentem – zanim wszystko zaczęło się na dobre.

Sławek poprowadził całą trasę. Cztery dni, cztery miasta, setki rozmów z instalatorami i właścicielami domów.

To jest właśnie ten rodzaj pracy, gdzie liczy się nie tylko to, co mówisz. Liczy się, do kogo mówisz i jak to dostosujesz.

Szukasz konferansjera na roadshow lub event promocyjny?

Jeśli planujesz roadshow, akcję promocyjną w galerii handlowej, strefę brandową lub inny event, gdzie publiczność trzeba aktywnie przyciągać – skontaktuj się z nami.

W Enjoy obsługujemy eventy różnych formatów, w różnych miastach, dla różnych grup odbiorców. Profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Konferansjer Warszawa Poznań

Konferansjer Warszawa Poznań – miesiąc bez postów

3 tygodnie bez wpisu na blogu. Nie dlatego, że nic się nie działo. Dlatego, że działo się zbyt dużo, żeby o tym pisać.

Konferencje w Warszawie. Eventy w Poznaniu. Koncerty, gale, warsztaty. Praca z 30 uczestnikami szkoleń.
Różne lokalizacje, różne formaty, różne sceny.

Scena za sceną. Jeden dzień w Warszawie, drugi w Poznaniu, trzeci znowu gdzie indziej.

Czasem jest tak, że jak naprawdę masz robotę, to musisz wybierać. I to chyba jest pewien znak czasu. Zawsze jedna aktywność zabiera czas innej.

Choć może warto by było zaplanować chwilę oddechu i zjazd do Pit Stopu. Bo na nowych oponach jedzie się szybciej.

Konferansjer w trasie – Warszawa, Poznań, i wszystko pomiędzy

Ostatnie tygodnie to intensywny okres realizacji. Jako konferansjer działający głównie w Warszawie i Poznaniu, ale także w innych miastach Polski, mam okresy, w których kalendarz jest zapchany po brzegi.

Co się działo?

Konferencje biznesowe w Warszawie – od branży IT po sektor publiczny. Eventy korporacyjne w Poznaniu – jubileusze, gale. Koncerty i wydarzenia kulturalne. Sala szkoleniowa – ostatnio 30 uczestników, co było wyjątkowym doświadczeniem.

Każde wydarzenie to inna energia. Inna publiczność. Inne cele do osiągnięcia.

I tu pojawia się pytanie: jak konferansjer zarządza takim kalendarzem?

Odpowiedź jest prosta: organizacja, doświadczenie i świadomość, że czasem trzeba wybierać priorytety.

Konferansjer Warszawa – dlaczego to miasto ma znaczenie

Warszawa to naturalny hub dla konferansjerów w Polsce. Większość dużych konferencji, gal korporacyjnych, eventów biznesowych odbywa się właśnie tu.

Dlaczego Warszawa?

Po pierwsze – koncentracja firm. Siedziby korporacji, agencje eventowe, duże instytucje. To wszystko oznacza wysoki popyt na profesjonalnych konferansjerów.

Po drugie – różnorodność wydarzeń. Od konferencji międzynarodowych po eventy wewnętrzne firm. Od gal jubileuszowych po spotkania integracyjne. Konferansjer w Warszawie musi umieć poruszać się między tymi formatami swobodnie.

Po trzecie – jakość oczekiwań. Klienci w Warszawie oczekują najwyższego poziomu profesjonalizmu. To miasto, w którym konkurencja jest duża, więc musisz być naprawdę dobry, żeby regularnie dostawać zlecenia.

Konferansjer Poznań – drugie biuro

Poznań to dla mnie drugie biuro. Nie tylko dlatego, że tu mieszkam, ale dlatego, że to miasto ma swoją specyfikę eventową.

Poznań to:

  • Stolica Wielkopolski, czyli region z dużą aktywnością biznesową
  • Miasto targowe (MTP) – co oznacza regularne wydarzenia wystawiennicze
  • Silny sektor korporacyjny – firmy międzynarodowe, agencje, startupy
  • Wydarzenia kulturalne – koncerty, festiwale, gale

Konferansjer w Poznaniu musi rozumieć lokalną specyfikę. Poznaniacy cenią sobie profesjonalizm, ale też autentyczność. Nie chcą „gwiazdorstwa”, chcą partnera, który poprowadzi wydarzenie sprawnie i z wyczuciem.

Dlatego wieloletnie doświadczenie w Poznaniu ma znaczenie. Znam miasto, znam klientów, znam oczekiwania.

Scena za sceną – jak wygląda intensywny miesiąc konferansjera

Jeden dzień w Warszawie na konferencji branżowej. Drugi dzień w Poznaniu na evencie korporacyjnym. Trzeci dzień znowu w trasie – może Kraków, może Wrocław, może Sopot.

To nie jest praca „od 9 do 17”. To praca, która wymaga elastyczności, mobilności i umiejętności szybkiego przełączania się między różnymi rolami.

Jak to wygląda w praktyce?

Rano konferencja w Warszawie dla 200 osób z branży energetycznej. Prowadzenie po angielsku, międzynarodowa publiczność, wysoki poziom merytoryczny.

Wieczorem event integracyjny w Poznaniu dla 150 pracowników firmy IT. Prowadzenie po polsku, luźniejszy ton, focus na dobrą zabawę.

Następnego dnia warsztaty z public speaking dla 30 menedżerów korporacji. Praca warsztatowa, indywidualna, wymagająca innego typu zaangażowania.

I to wszystko w ciągu kilku dni.

Brzmi intensywnie? Bo jest intensywne. Ale to też jest energia, która napędza tę pracę.

Konferansjer na warsztaty public speaking – nowa rola

Ostatnio coraz częściej prowadzę warsztaty z public speaking dla grup korporacyjnych. To nieco inna rola niż prowadzenie eventów, ale równie satysfakcjonująca.

Czym różni się praca warsztatowa od prowadzenia konferencji?

Na konferencji jesteś prowadzącym. Twoim zadaniem jest poprowadzić wydarzenie płynnie, zapowiadać prelegentów, dbać o timing, angażować publiczność.

Na warsztacie jesteś trenerem. Twoim zadaniem jest nauczyć uczestników konkretnych umiejętności.
Przygotowujemy konkretne wystąpienia. Pracujemy nad formą, przekazem, układamy komunikację. Dzięki temu, zabierasz głos i wszystko idzie zgodnie z planem. Twój komunikat jest nie tylko zrozumiały, ale rownież Twoja idea jest przyjmowana przez odbiorcę. A to dużo zmienia.

I tu pojawia się pytanie: czy konferansjer powinien prowadzić warsztaty?

Moim zdaniem – tak. Bo konferansjer ma coś, czego nie mają wszyscy trenerzy public speaking: doświadczenie sceniczne. Nie uczy teorii. Uczy tego, co sam robi na co dzień.

Pit Stop – kiedy warto zwolnić

Na zdjęciu z LinkedIn napisałem: „Choć może warto by było zaplanować chwilę oddechu i zjazd do Pit Stopu. Na nowych oponach jedzie się szybciej.”

To nie jest tylko metafora. To realna potrzeba w pracy konferansjera.

Gdy kalendarz jest zapchany, łatwo wpaść w tryb „scena za sceną za sceną”. Jedziesz na adrenalinie, energii, satysfakcji z pracy. Ale w pewnym momencie musisz zwolnić, żeby naładować baterie.

Co to oznacza w praktyce?

Przestrzeń na regenerację. Czas na refleksję. Moment, żeby przeanalizować, co działa, co można poprawić, gdzie chcesz iść dalej.

Bo praca konferansjera to maraton, nie sprint. Jeśli chcesz być w tym na lata – a ja jestem już blisko 20 lat – musisz dbać o to, żeby nie wypalić się.

Dlatego ten wpis na blogu. Bo to też jest forma Pit Stopu. Chwila na zatrzymanie się, podsumowanie, podzielenie się tym, co się dzieje.

Konferansjer – praca, która nie zwalnia

Pomimo intensywności ostatnich tygodni, jedno się nie zmienia: satysfakcja z pracy.

Każde wydarzenie to nowa energia. Każda scena to możliwość pokazania, co potrafisz. Każdy klient to szansa na zbudowanie relacji, która może trwać latami.

Dlatego choć kalendarz jest napięty, nie narzekam. To jest dokładnie to, co chciałem robić, gdy zaczynałem tę drogę blisko 20 lat temu.

I jedno jeszcze się nie zmienia – moja ręka do selfie. Konsekwentnie taka sama. 😊

Konferansjer Warszawa, Poznań, Polska – podsumowanie

Ostatnie tygodnie to intensywny okres pracy. Konferencje w Warszawie, eventy w Poznaniu, warsztaty, koncerty, gale. Scena za sceną, miasto za miastem.

Czasem jedna aktywność zabiera czas innej. Zdarza się, że trzeba wybierać priorytety. Zdecydowanie jednak warto zrobić Pit Stop.

Ale jedno jest pewne: praca konferansjera to energia, różnorodność i satysfakcja z tego, że możesz robić to, co kochasz.

I za to jestem wdzięczny.

Szukasz konferansjera w Warszawie, Poznaniu lub innych miastach?

Jeśli planujesz konferencję, event firmowy, galę, koncert lub warsztaty z public speaking – skontaktuj się z nami.

Działamy w Warszawie, Poznaniu i w całej Polsce. Profesjonalnie, z doświadczeniem i pełnym zaangażowaniem.

 

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Raport Event Marketing 2025/2026

Raport Event Marketing 2025/2026

Podczas Forum Branży Eventowej zaprezentowano raport „Event marketing 2025/2026. Wielopokoleniowość uczestników wydarzeń” przygotowany przez instytut badawczy IQS i MeetingPlanner.pl we współpracy z agencjami eventowymi.

Raport składa się z wielu wątków. Mówi o skuteczności event marketingu (81% ocenia ją jako dobrą lub bardzo dobrą), o budżetach (44% planuje ich wzrost w 2026 roku), o wielopokoleniowości uczestników jako nowym wyzwaniu dla branży.

Ale jeden fragment szczególnie mnie zatrzymał.

Gdy klienci myślą o cięciach budżetów, wśród pierwszych obszarów do oszczędności pojawiają się prowadzący. Na drugim miejscu.

To informacja, która powinna uruchomić w branży dyskusję o tym, co naprawdę znaczy być konferansjerem czy prowadzącym wydarzeń w 2025 i 2026 roku.

Prowadzący na drugim miejscu cięć – co to oznacza?

Raport zapytał klientów: na co obniżyliby wydatki, gdyby budżet zmniejszył się o 10%?

Odpowiedzi ułożyły się w jasną hierarchię. Na pierwszym miejscu znalazła się produkcja wideo i postprodukcja po wydarzeniu. Na drugim – tańszy prowadzący. Dalej: gwiazda czy gość specjalny oraz mniejsza oprawa techniczna.

Zwróć uwagę: prowadzący przed gwiazdą.

To nie jest sygnał, że organizatorzy nie doceniają roli konferansjera. To sygnał, że zaczynają podchodzić do tej roli inaczej.

Przestają patrzeć przez pryzmat „kto to jest”, a zaczynają pytać „co to wniesie do mojego wydarzenia”.

Rozpoznawalność nie wystarcza

Przez lata rozpoznawalność była jednym z głównych argumentów przy wyborze prowadzącego. Nazwisko z mediów, twarz znana z telewizji, osoba, która „brzmi prestiżowo” w komunikacji eventu.

I to wciąż ma znaczenie. Nie oszukujmy się – są wydarzenia, na których rozpoznawalność jest częścią strategii wizerunkowej.

Ale raport pokazuje wyraźnie: to już nie wystarczy.

Organizatorzy zaczynają zadawać pytania:

  • Co ten prowadzący wniesie do mojego wydarzenia?
  • Jak pogodzi różne potrzeby sali?
  • Jak wesprze cele biznesowe, a nie tylko „otworzy i zamknie” event?

Bo event marketing nie jest o tym, żeby mieć znaną twarz na scenie. Jest o tym, żeby dostarczyć doświadczenie, które angażuje, buduje relacje i przynosi efekty.

Celebryci vs niecelebrzyci – fałszywe przeciwstawienie

Łatwo byłoby teraz powiedzieć: „organizatorzy będą częściej wybierać nieznanych konferansjerów kosztem celebrytów”.

Ale to fałszywe przeciwstawienie.

Wielu znanych prowadzących to topowi profesjonaliści. Ludzie, którzy mają lata doświadczenia, umieją czytać salę, potrafią dostosować się do różnych formatów wydarzeń. Ich rozpoznawalność to tylko dodatek do realnych kompetencji.

Z drugiej strony – są świetni konferansjerzy, którzy nie są medialnymi twarzami, ale mają doświadczenie eventowe i potrafią poprowadzić wydarzenie na najwyższym poziomie.

Raport nie stawia więc pytania „celebryci czy niecelebrzyci”.

Raport stawia pytanie: czym tak naprawdę jest wartość konferansjera dla klienta?

Co decyduje o wyborze prowadzącego, gdy budżet się kurczy?

Z moich rozmów z organizatorami wynika, że zmienia się optyka wyboru prowadzącego.

Wcześniej było tak: Szukamy kogoś znanego. Ktoś, kto „brzmi dobrze” w komunikacji. Ktoś, kogo można pokazać klientowi jako „wartość dodaną”.

Teraz coraz częściej jest tak: Szukamy kogoś, kto rozumie nasze cele. Ktoś, kto potrafi pracować z różnymi pokoleniami uczestników (bo raport mocno podkreśla wielopokoleniowość jako wyzwanie). Ktoś, kto nie tylko przeczyta scenariusz, ale wesprze nas w realizacji założeń eventu.

Co to oznacza w praktyce?

Organizatorzy pytają o doświadczenie. O typ wydarzeń, które prowadzisz. O to, jak radzisz sobie z różnymi formatami – od konferencji po gale, od eventów wewnętrznych po zewnętrzne.

Pytają też o elastyczność. Potrafisz dostosować ton do publiczności? Umiesz pracować z międzynarodowymi uczestnikami? Czy poradzisz sobie z nieprzewidzianymi sytuacjami?

I wreszcie – pytają o cenę. Bo jeśli budżet się kurczy, trzeba znaleźć równowagę między jakością a kosztem.

Wielopokoleniowość zmienia zasady gry

Raport koncentruje się na wielopokoleniowości uczestników wydarzeń jako kluczowym wyzwaniu dla event marketingu w latach 2025/2026.

Dla konferansjera to oznacza jedno: nie możesz prowadzić tak samo dla Gen Z jak dla baby boomersów.

Raport pokazuje, że różne pokolenia mają różne oczekiwania:

  • Gen Z oczekuje DEI, AI i nowych technologii, dobrostanu
  • Millenialsi cenią digitalizację wydarzeń, personalizację, AI
  • Gen X zwraca uwagę na komunikację opartą o wartości, dobrostan, personalizację
  • Baby boomers priorytetowo traktują dobrostan i komunikację opartą o wartości

Konferansjer musi poruszać się między tymi światami. Nie może być „tylko dla młodych” ani „tylko dla starszych”. Musi umieć angażować różne grupy jednocześnie.

I to jest umiejętność, za którą klienci są gotowi płacić.

Nie za nazwisko. Za realny wpływ na jakość wydarzenia.

Event marketing na czwartym miejscu – ale pozycja wciąż wysoka

Raport pokazał, że event marketing znalazł się na czwartym miejscu wśród narzędzi komunikacji marketingowej (po własnych stronach internetowych, social media i reklamie internetowej).

To spadek o jedną pozycję w porównaniu do roku poprzedniego. Ale jak komentuje Dorota Wojtczak z Live Age – różnica między event marketingiem a reklamą internetową to tylko 1%.

Pozycja event marketingu pozostaje silna.

71% klientów wykorzystuje event marketing do realizacji swoich celów. 70% planuje korzystać z niego w 2026 roku.

Dla konferansjerów to dobra wiadomość. Bo jeśli event marketing jest doceniany, to rola prowadzącego również ma znaczenie. Ale właśnie dlatego stawka rośnie – organizatorzy oczekują realnej wartości, nie tylko obecności na scenie.

Budżety rosną, ale nie wszędzie

Raport pokazał ciekawą dynamikę budżetów:

  • 22% badanych miało w 2025 roku taki sam budżet jak w 2024
  • 36% miało mniejszy budżet (głównie spadek od 11 do 25%)
  • 38% miało większy budżet (głównie wzrost do 10%)

Na rok 2026:

  • 17% planuje taki sam budżet
  • 29% planuje mniejszy (głównie o 10%)
  • 44% planuje większy (przeważnie od 11 do 25%)

To oznacza, że event marketing nie umiera. Wręcz przeciwnie – rośnie.

Ale rośnie selektywnie. Firmy inwestują tam, gdzie widzą efekty. Tam, gdzie event marketing przynosi wartość biznesową, a nie tylko „fajne doświadczenie”.

I tu znów wraca pytanie o rolę konferansjera: czy jesteś częścią tej wartości biznesowej, czy tylko „dodatkiem do scenografii”?

Co zrobią organizatorzy z dodatkowym budżetem?

Raport zapytał także: na co przeznaczylibyście dodatkowe 10% środków w budżecie?

Odpowiedzi były jasne:

  • Dodatkowa integracja lub atrakcje dla uczestników
  • Treści – produkcja wideo i postprodukcja
  • Elementy i doświadczenia immersyjne

Zwróć uwagę: to wszystko jest o uczestnikach.

Nie o większej scenie. Nie o droższym hotelu. O tym, żeby uczestnicy mieli lepsze doświadczenie.

Dla konferansjera to kolejny sygnał: Twoja wartość nie polega na tym, żeby „być gwiazdą wieczoru”. Polega na tym, żeby poprawić doświadczenie uczestników.

Moja perspektywa – prawie 20 lat na scenie

Prowadzę wydarzenia od blisko 20 lat. Płynąłem przez  różne trendy. Widziałem, jak zmieniają się oczekiwania klientów. Śledziłem jak ewoluuje rola konferansjera.

I to, co pokazuje raport „Event marketing 2025/2026″, jest dla mnie potwierdzeniem tego, co obserwuję w codziennej pracy:

Klienci przestają kupować nazwisko. Zaczynają kupować wartość.

Nie chodzi o to, czy jesteś znany. Chodzi o to, czy potrafisz poprowadzić ich wydarzenie tak, żeby osiągnęło swoje cele.

Czy umiesz zarządzać wielopokoleniową publicznością? W jaki sposób radzisz sobie z międzynarodowymi uczestnikami? Czy potrafisz elastycznie reagować na zmiany w scenariuszu? Czy rozumiesz, co klient chce osiągnąć tym eventem?

To są pytania, które słyszę coraz częściej. I uważam, że to dobra zmiana.

Bo podnosi poprzeczkę. Zmusza konferansjerów do bycia lepszymi. Do rozwijania kompetencji poza „umiejętnością mówienia do mikrofonu”.

Pełny raport – czekam na publikację

To, o czym piszę, to tylko fragment raportu „Event marketing 2025/2026″. Wybrane dane zostały zaprezentowane podczas Forum Branży Eventowej, ale pełna publikacja nie jest jeszcze dostępna.

Gdy cały raport będzie opublikowany, z przyjemnością podzielę się wnioskami z całej publikacji.

Bo to jest dokument, który powinien być lekturą obowiązkową dla każdego, kto pracuje w branży eventowej. Organizatorów, konferansjerów, agencji, dostawców.

Pokazuje bowiem, dokąd zmierza event marketing. Co jest ważne dla klientów. Jakie wyzwania stoją przed branżą.

I – co najważniejsze – jak możemy się do tych wyzwań dostosować.

Podsumujmy: prowadzący tak, ale z wartością

Raport „Event marketing 2025/2026″ pokazał, że prowadzący znajdują się na drugim miejscu obszarów do oszczędności, gdy budżet się kurczy.

To nie jest wyrok na zawód konferansjera. To sygnał, że zmienia się optyka klientów.

Przestają pytać „kto to jest”. Zaczynają pytać „co to wniesie”.

Rozpoznawalność nie wystarcza. Nazwisko nie wystarcza. Klienci płacą za realny wpływ na jakość wydarzenia.

A to oznacza, że konferansjerzy muszą być lepsi. Bardziej elastyczni. Jeszcze bardziej świadomi celów biznesowych klienta. No i kompetentni w zarządzaniu wielopokoleniową publicznością.

I to jest dobra zmiana.

Bo podnosi poziom branży. Sprawia, że event marketing staje się bardziej profesjonalny. Że konferansjerzy to nie „ludzie z mikrofonem”, ale partnerzy w realizacji celów biznesowych.

Jestem ciekaw, jak ta zmiana będzie wyglądać w praktyce w najbliższych latach.

Szukasz konferansjera, który rozumie wartość biznesową Twojego wydarzenia?

Jeśli planujesz konferencję, galę, event firmowy lub inne wydarzenie – porozmawiajmy o tym, jak mogę wesprzeć realizację Twoich celów.

Nie tylko „otworzyć i zamknąć” event. Ale realnie wpłynąć na jego jakość.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Noworoczne spotkanie firmowe Sopot

Noworoczne spotkanie firmowe Sopot

16 stycznia, Radisson Blu w Sopocie. Noworoczne spotkanie dla ponad 200 osób z branży energetycznej. Wydarzenie po angielsku. Koncert gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Ikoniczny DJ dopełniający wieczoru.

To była po prostu fajna impreza.

Czasem nie trzeba opowiadać o wyzwaniach i kryzysach. Czasem wystarczy powiedzieć: współpraca działa, ludzie się świetnie bawią.

Czwarty rok współpracy – jak rodzinne urodziny

Prowadzę wydarzenia dla tego klienta już czwarty rok. To jeden z tych projektów, który wraca regularnie nie dlatego, że coś się zmienia, ale dlatego, że coś po prostu działa.

Wieloletnie relacje przypominają więzi rodzinne. Znacie się, ufacie sobie, wiecie czego oczekiwać. Nie musicie za każdym razem wszystkiego tłumaczyć od zera.

Gdy dostajesz zaproszenie na takie wydarzenie, czujesz się jak na urodzinach u członka rodziny, którego bardzo lubisz. Wiesz, że będzie fajnie. Wiesz, że Twoja rola jest jasna – sprawić, żeby wieczór przebiegł płynnie.

To dobra energia.

Sopot, energetyka, międzynarodowa atmosfera

Noworoczne spotkania firmowe mają swój specyficzny klimat. To nie oficjalna konferencja ani gala z nagrodami. To moment, w którym firma spotyka się, żeby podsumować rok i wspólnie świętować.

Radisson Blu w Sopocie stał się na ten wieczór miejscem spotkania ponad 200 osób. Wydarzenie prowadzone po angielsku, z międzynarodową publicznością.

Program? Koncert artysty z najwyższej półki polskiej sceny muzycznej. Sala żyła – ludzie śpiewali, tańczyli, cieszyli się muzyką. Potem parkiet przejął znany polski DJ, który poprowadził zabawę do późnych godzin. Gdy masz dobrego DJ-a, wieczór nabiera właściwego tempa, a parkiet zapełnia się sam.

Moja rola? Prowadzić całość płynnie, z odpowiednią energią, bez przeszkadzania w dobrym nastroju.

Prowadzenie po angielsku jako naturalna część pracy

Dla mnie język angielski w prowadzeniu eventów to już druga natura. Gdy pracujesz dla międzynarodowej firmy, komunikacja musi być płynna i swobodna.

Ale prowadzenie po angielsku to coś więcej niż samo tłumaczenie. Chodzi o budowanie atmosfery w języku zrozumiałym dla wszystkich. O żarty, które działają. O energię, która przekłada się na reakcję publiczności.

W przypadku tego wieczoru było to szczególnie istotne. Różne kultury, różne oczekiwania, międzynarodowe grono gości. Musiałem poruszać się między formalnym wprowadzeniem koncertu a luźniejszym tonem podczas zabawy.

I to zadziałało.

Czego nie opowiem – bo NDA

Szczegóły klienta, konkretne momenty wieczoru, nazwiska – to wszystko pozostaje objęte poufnością.

Ale mogę powiedzieć jedno: było świetnie.

Nie każde wydarzenie musi być opisywane przez pryzmat „problemów i rozwiązań”. Czasem po prostu dobrze się współpracuje, goście są zadowoleni, a wieczór przebiega dokładnie tak, jak powinien.

To też jest wartość i profesjonalizm.

Magia długoterminowych relacji

Czwarty rok z tym samym klientem oznacza coś więcej niż tylko powtarzające się zlecenie. Znasz kulturę firmy, rozumiesz odpowiedni ton, wiesz kiedy dodać energii, a kiedy dać przestrzeń ludziom na rozmowy.

To spokój, którego potrzebuje organizator. Może skupić się na gościach i budowaniu relacji, wiedząc że scena po prostu działa.

Czasem najlepsza referencja brzmi prosto: „Było świetnie, ludzie zadowoleni, zobaczymy się za rok.”

Szukasz konferansjera na event firmowy?

Jeśli planujesz noworoczne spotkanie, event integracyjny lub galę firmową – skontaktuj się z nami. Porozmawiajmy o Twoim projekcie.

Pomożemy Ci stworzyć wieczór prowadzony profesjonalnie, z energią i zrozumieniem, że dobra zabawa to też część sukcesu.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Konferansjer na imprezę z celebrytą

Konferansjer na imprezę z celebrytą – event Warszawianka Roku 2025

W dniach 18-19 października 2025 w Warszawie odbywał się dwudniowy event promujący plebiscyt Warszawianka Roku 2025. Prowadzenie imprez tego typu wymaga doświadczonego konferansjera, który potrafi zarządzać złożoną strukturą wydarzenia. Nasz konferansjer Mateusz przez dwa dni prowadził program obejmujący warsztaty, panele dyskusyjne oraz występy zaproszonych gości.

Jak wygląda event z celebrytą i wieloma formatami

Wydarzenie łączyło różnorodne formy aktywności. Uczestnicy mogli wziąć udział w warsztatach jogi, warsztatach haftu, a także wysłuchać paneli dyskusyjnych. Jedną z dyskusji prowadziła Agata Młynarska. Tego typu imprezy wymagają konferansjera, który potrafi płynnie przechodzić między różnymi formatami.

Organizacja wydarzeń z udziałem znanych osób stawia przed prowadzącym dodatkowe wymagania. Nie chodzi tylko o prowadzenie imprez według scenariusza. Chodzi przede wszystkim o umiejętność dostosowania się do obecności celebryty, zachowania odpowiedniego tonu oraz zarządzania dynamiką przestrzeni.

Kiedy publiczność zmienia się przez cały dzień

Największym wyzwaniem podczas prowadzenia imprez tego typu była zmienna publiczność. Uczestnicy pojawiali się i odchodzili w różnych porach dnia, w zależności od tego, które warsztaty czy panele ich interesowały. Konferansjer na imprezę dwudniową musi zatem utrzymywać energię i angażować widzów, którzy dołączają w różnych momentach.

Zdobycie uwagi publiczności to jedno. Utrzymanie jej przez cały dzień, przy rotacji uczestników, to zupełnie inne wyzwanie. Niemniej jednak doświadczony konferansjer wie, jak adaptować przekaz do zmieniającego się składu widowni.

Praca z wieloma interesariuszami jednocześnie

Event Warszawianka Roku 2025 wymagał spinania wielu elementów jednocześnie. Mateusz musiał uwzględniać scenariusz przygotowany przez organizatorki, sugestie pojawiające się w trakcie wydarzenia, oczekiwania osób zaproszonych oraz potrzeby publiczności. Prowadzenie imprez z tyloma interesariuszami nie jest łatwym zadaniem.

Każda strona ma swoje priorytety. Organizatorki chcą realizacji założonego planu, goście oczekują płynnego przebiegu swojej części programu, publiczność natomiast szuka wartościowych treści i dobrej atmosfery. Konferansjer na imprezę tego formatu musi zatem balansować między różnymi potrzebami.

Dlaczego warto zatrudnić doświadczonego konferansjera na event z celebrytą

Obecność znanej osoby na wydarzeniu podnosi jego rangę. Jednocześnie stawia przed prowadzącym wyższe wymagania. Konferansjer na imprezę z celebrytą musi rozumieć specyfikę pracy z VIP-ami, zachować profesjonalizm oraz dbać o komfort wszystkich uczestników.

Doświadczony konferansjer wie, jak prowadzić imprezę tak, by celebryta czuł się komfortowo, organizatorzy mieli realizację scenariusza, a publiczność otrzymała wartościowe doświadczenie. To wymaga lat praktyki w prowadzeniu wydarzeń na różnych poziomach.

Różnorodność formatów jako wyzwanie operacyjne

Dwudniowe wydarzenia łączące warsztaty z panelami dyskusyjnymi wymagają elastyczności. Konferansjer musi płynnie przejść od warsztatów jogi do dyskusji merytorycznych, a następnie do haftu. Każdy format wymaga innego tonu, innej energii, innego podejścia do publiczności.

Prowadzenie imprez wieloformatowych jest więc znacznie bardziej wymagające niż prowadzenie jednolitej konferencji czy gali. Niemniej jednak stanowi to właśnie pole do wykorzystania doświadczenia zawodowego konferansjera.

Czy każdy konferansjer pasuje do każdego eventu

Organizacja wydarzeń to także kwestia dopasowania charakterów. Czasem pomimo profesjonalizmu i doświadczenia konferansjera współpraca nie układa się idealnie. Może to wynikać z różnic w stylach komunikacji, różnych wizji prowadzenia wydarzenia lub po prostu z braku chemii między stronami.

To normalna sytuacja w branży eventowej. Dlatego warto rozmawiać z konferansjerem przed wydarzeniem, poznać jego styl pracy, zobaczyć nagrania z wcześniejszych realizacji. Dobór odpowiedniej osoby do prowadzenia imprez to nie tylko kwestia kompetencji, ale także kompatybilności.

Czego potrzebujesz planując event z celebrytą

Jeśli planujesz organizację wydarzeń z udziałem znanych osób, przemyśl kilka kwestii. Po pierwsze, konferansjer na imprezę powinien mieć doświadczenie w pracy z VIP-ami.  Druga kwestia to fakt, że musi poradzić sobie ze zmienną publicznością. Po trzecie zaś, powinien umieć spinać różne formaty w spójną całość.

Prowadzenie imprez tego typu wymaga także umiejętności balansowania między wieloma interesariuszami. Organizatorzy, goście, publiczność, celebryci – każda grupa ma swoje oczekiwania. Doświadczony konferansjer wie, jak znaleźć wspólny mianownik.

Podsumowanie z perspektywy organizatora

Event Warszawianka Roku 2025 pokazał, jak złożone mogą być dwudniowe imprezy łączące różne formaty. Konferansjer Warszawa musi być gotowy na zmienną publiczność, liczne wyzwania operacyjne oraz pracę z wieloma stronami jednocześnie.

Jeśli planujesz podobne wydarzenie, zadbaj o doświadczonego konferansjera, który rozumie specyfikę pracy z celebrytami. Niemniej jednak pamiętaj również o dopasowaniu charakterologicznym – to równie ważne jak kompetencje zawodowe.

 

A która z Pań zdobędzie w tym roku zaszczytny tytuł Warszawianki Roku? Niestety, my jeszcze tego nie wiemy. Wy natomiast będziecie mogli poznać Laureatkę na tej stronie

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

Konferansjer na konferencję branżową PROMAG

Konferansjer na konferencję branżową – wieloletnia współpraca z PROMAG

Kiedy lider branży automatyki magazynowej organizuje Forum Magazyn Przyszłości, wybór konferansjera na konferencję nie jest przypadkowy. W rezultacie PROMAG od trzech edycji stawia na naszego Przemysława. Ponadto firma wyznacza standardy branżowe, dlatego jakość i wizerunek są tu kluczowe.

Specyfika branży – konkretna publiczność

Automatyka magazynowa to branża wymagająca. Przede wszystkim uczestnicy to specjaliści, inżynierowie i decydenci z firm logistycznych. W związku z tym publiczność oczekuje merytoryki, precyzji i sprawności. Dlatego konferansjer na konferencję musi rozumieć kontekst biznesowy i operować językiem branży.

Przemek prowadził już trzy ostatnie edycje forum. W rezultacie wie, czego oczekuje zarówno organizator, jak i uczestnicy. Ponadto rozumie dynamikę wydarzeń B2B, gdzie każda minuta się liczy.

Kompleksowa obsługa konferansjerska

Forum Magazyn Przyszłości to nie tylko prelekcje na scenie. Przede wszystkim to networking, pokazy technologii na żywo i prezentacje systemów automatyki poza salą konferencyjną. Dlatego rola konferansjera wykracza daleko poza prowadzenie agendy.

Przemek w październiku 2024 roku prowadził X edycję forum w Poznaniu. W związku z tym jego zadania obejmowały:

  • Sprawną realizację agendy – bez opóźnień, z pełną kontrolą timingu
  • Tworzenie atmosfery – profesjonalnej, ale nie sztywnej
  • Wsparcie w networkingu – łączenie uczestników, ułatwianie rozmów
  • Obsługę pokazów na żywo – zapowiedzi robotów, systemów AutoMAG i innych rozwiązań technologicznych

Ponadto konferansjer na konferencję branżową musi być elastyczny. W rezultacie Przemek reaguje na zmiany w agendzie i nieprzewidziane sytuacje, zachowując spokój i kontrolę.

Wieloletnia współpraca – najlepsza referencja

Kiedy klient wraca rok po roku, oznacza to jedno: zaufanie. Przede wszystkim PROMAG wie, że jakość jest niezmienna, niezależnie od edycji. Dlatego wieloletnia współpraca to dla nas najlepsza referencja.

Lider branży automatyki magazynowej nie może sobie pozwolić na błędy wizerunkowe. W związku z tym wybiera sprawdzonych partnerów. Ponadto wie, że konferansjer na konferencję z doświadczeniem w eventach B2B to inwestycja w sukces całego wydarzenia.

Przemek daje organizatorowi spokój. W rezultacie zespół PROMAG może skupić się na merytoryce, logistyce i relacjach z klientami. Przede wszystkim wie, że scena jest w dobrych rękach.

Dlaczego konferansjer ma znaczenie w branży B2B?

Forum Magazyn Przyszłości to wydarzenie dla profesjonalistów. Dlatego każdy element musi być dopracowany. Ponadto publiczność szybko wyłapuje nieprofesjonalizm – niedbały timing, chaotyczne przejścia, brak kontroli nad agendą.

Konferansjer na konferencję branżową to nie tylko głos ze sceny. Przede wszystkim to:

  • Gwarancja sprawności – agenda jako umowa z uczestnikami
  • Wsparcie dla prelegentów – komfort, jasne wejścia i wyjścia
  • Budowanie dynamiki – energia sali, networking, atmosfera
  • Bezpieczeństwo wizerunkowe – klient ma pewność, że wszystko działa

W rezultacie organizator zyskuje spokój. Ponadto uczestnicy zapamiętują wydarzenie jako profesjonalne i wartościowe.

Szukasz konferansjera na konferencję branżową?

Przemek prowadzi wydarzenia dla liderów różnych branż – od automatyki magazynowej po IT, energetykę i logistykę. Jeśli planujesz konferencję B2B i potrzebujesz sprawdzonego partnera, skontaktuj się z nami.

Szymon – Konferansjer

Zobacz inne wpisy:

;